Bunkier by Lech

Opis Leszka… z 1995roku

Bunkier to undergroundowy klub mieszczacy sie w starych poniemieckich bunkrach, ktore mozna znalezc na calej lini naszego pieknego parku.

Sa pewna czescia calej okolicy, wtopily sie w otaczajacy lasek, twoozac w pewnym sensie architekture przyrody.

Obrosly krzakami, mchem i innymi tworami natury, ktorymi obdarowala nas Matka Ziemia.

Dawna niemiecka fortyfikacja majaca sluzyc zniszczeniu teraz stanowi obiekt zainteresownania nie tylko okolicznej mlodzierzy, jak tez starszych ludzi lubiacych ponad wszystko letnie spacery w ich okolicy.

Atrakcja moze byc nie tylko ich wyglad zewneczny lecz ich pelne tajemnic wnetrze.

Wlasnie w jednym z takich pomieszczen powstalo dzieki kilku zapalencom i pomyslowosci jednego kolesia miejsce, ktore swym wystrojem i wszedobylskimi zelbetonowymi scianami stwaza klimat jakiego nie odnajdziecie w zwyklych klubach, klimat jaki zadziwia a zarazem daje do myslenia co mozna zrobyc dzieki szczerym checiom, pomyslowosci i energii, ktora jak sie skumuluje moze osiagnac niezle efekty.

Wlasnie efektem polaczenia wszystkich tych czynnikow jest ten klub, ktory laczy ludzi, ale nie zwyklych, ludzi ktorzy kochaja przychodzic tu by przedewszystkim bawic sie, spotykac z przyjaciolmi czy poprostu mile spedzic czas przy elektronicznych dzwiekach puszczanych z czarnych krzakow.

Jest to miejsce, w ktorym „uczestnicy” moga zaprezentowac swoje talenty, nie tylko ze sfery miksowania muzyki, lecz tez ze spiewu, tanca, rysowania itp.


Wydawalo by sie, ze dojscie do tej magicznej krainy jest rzecza tak skaplikowana jak ulozenie kostki rubika dla dziewieciolatka, lecz wcale tak nie jest.

Poczatkiem Twojej wedrowki stanie sie petla w Brzeznie, na ktora dojedziesz linia autobusowa (148, 188, N6), a moze wybierzesz komunikacje torowa w skladzie nr. 13 czy 15, jak kto woli.

Dalszym krokiem bedzie udanie sie do widocznego parku ciagnacego sie wzdluz biegnacej do portu ulicy (Krasickiego). Dalej alejka prosto, prosto az twym oczom ukarza sie dobrze widoczne zarysy poniemieckich bunkrow, ktore powinny znajdowac sie po twojej lewej stronie.

Bedzie to charakterystyczne wzniesienie niedaleko alejki.

Droga nie powinna zajac ci dlurzej niz 5 minut. Ulatwieniem dojscia jest czerwone swiatlo na wysokosci konarow drzew (nie mylic z latarniami morskimi) i luna swiatla od zamieszczonej przed wejsciem lampy. I co tu wiecej pisac, jestem pewien, ze jak przeczytacie ten opis z latwoscia dojdziecie do celu, celu poznania czegos nowego i odmiennego, czegos co was zachwyci, a zarazem sprawi, ze powrocicie jeszcze w to miejsce.

opis by Lech